Województwo piotrkowsko-częstochowskie z 1,3 mln mieszkańców. Jako jedno z 22 województw tworzonych przez drugorzędne miasta regionalne (Częstochowa i Piotrków Trybunalski). A w nim Radomsko. Jest taki pomysł. Poważny
Chyba wszyscy zapomnieli o widmie województwa częstochowskiego, w którym miałby się znaleźć nasz powiat. Taki pomysł lansował kilka lat temu Szymon Giżyński, częstochowski poseł PiS, ostatni tamtejszy wojewoda. Miał kilka podejść, ale nie udało mu się zmian administracyjnych przeforsować. Okazuje się, że nie tylko on o tym myśli. Temat pojawia się w kręgach naukowych, ale tam nie chodzi o samo utworzenie takiego czy innego województwa, ale o dokonanie korekty istniejącego podziału administracyjnego kraju.
Instytut Sobieskiego w 2019 r. podpisał umowę z Narodowym Instytutem Wo......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 71% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tylko piotrkowsko-częstochowskie? Odwagi, idźmy na całość i niech powstanie województwo "rotacyjne" - 2 lata - piotrkowsko-częstochowskie, 2 lata - radomszczańsko-pajęczańskie, 2 lata - bełchatowsko-wieluńskie, itd., aż do skończenia świata. Jak się bawić, to się bawić! Widać, ile trzeba zlikwidować przeróżnych instytucji, które z nudów zajmują się snuciem takich pierdołowatych wizji...
A ja bym podszedł inaczej do sprawy. OK, niech sobie będzie piotrkowsko-częstochowskie czy częstochowsko-piotrkowskie. Ale w kwestii stolicy, to bym zaproponował rozwiązanie salomonowe, podobne do zastosowanego chociażby w Australii. Dwie największe metropolie, pretendujące do roli stolicy federacji - Melbourne oraz Sydney, nie mogły się dogadać. Ani jedna ani druga nie chciały ustąpić, więc na stolicę wybrano leżącą mniej więcej w połowie drogi między nimi, mniejszą od nich, Canberrę. Podobne rozwiązanie proponuję zastosować w przypadku owego województwa.
Tylko piotrkowsko-częstochowskie? Odwagi, idźmy na całość i niech powstanie województwo "rotacyjne" - 2 lata - piotrkowsko-częstochowskie, 2 lata - radomszczańsko-pajęczańskie, 2 lata - bełchatowsko-wieluńskie, itd., aż do skończenia świata. Jak się bawić, to się bawić! Widać, ile trzeba zlikwidować przeróżnych instytucji, które z nudów zajmują się snuciem takich pierdołowatych wizji...
A ja bym podszedł inaczej do sprawy. OK, niech sobie będzie piotrkowsko-częstochowskie czy częstochowsko-piotrkowskie. Ale w kwestii stolicy, to bym zaproponował rozwiązanie salomonowe, podobne do zastosowanego chociażby w Australii. Dwie największe metropolie, pretendujące do roli stolicy federacji - Melbourne oraz Sydney, nie mogły się dogadać. Ani jedna ani druga nie chciały ustąpić, więc na stolicę wybrano leżącą mniej więcej w połowie drogi między nimi, mniejszą od nich, Canberrę. Podobne rozwiązanie proponuję zastosować w przypadku owego województwa.