Reklama

Nowak: Żeby się znów nie rypło. „Znacie te dowcipy z serii: ilu policjantów potrzeba do…?" [Komentarz]

Czemu do prostej czynności podpisania umowy wiceministrowie musieli jechać na prowincję, oderwać się od swoich ważnych zajęć? Można było dokumenty podpisać w gabinecie, zrobić zdjęcie, a nawet filmik nagrać, wrzucić do Internetu i wrócić do roboty. Ktoś uznał, że w zdjęcia i film byśmy nie uwierzyli?

Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl

Znacie te dowcipy z serii: ilu policjantów potrzeba do…? Już są nieaktualne, zostawiamy w policję w spokoju. U nich normę ostatnio wyrabia komendant główny i koledzy wywożący dziewczyny nie wiadomo gdzie. Od teraz w Radomsku można pytać: ilu wiceministrów trzeba do podpisana jakiejś umowy? Odwiedź brzmi - dwóch. Żaden z nich nie musi być piśmienny, bo i tak nic nie podpisywali. A w dodatku jeden z nich jest z innego resortu, taka ekstrawagancja.

Wiceminister infrastruktury R......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 86% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości