Najważniejsze są pozory. Konkurs na dyrektora Mechanika odbył się zgodnie z prawem. Formalnie wszystko jest w porządku, gorzej z otoczką. Werdykt zaskoczeniem nie był. Za to chyba nikt nie spodziewał się oporu społeczności szkolnej.
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
Nigdy nawet nie zastanawiałem się, jak może wyglądać odpytywanie kandydatów na dyrektora takiej szkoły. Pewnie nie tylko dla mnie największym zaskoczeniem było pytanie przedstawiciela kuratorium o to, jak dyrektor zamierza sprawić, by uczniowie pamiętali, że przede wszystkim są Polakami. Szkoła, wśród licznych zadań, ma też kształtowanie postaw patriotycznych. Ale żeby przedstawiciela kuratorium najbardziej u dyrektora interesowało właśnie to? Czy była to sugestia, że dotychczasowa dyrektor tę sferę zaniedbywała? Chyba nie, w szkole o to dbano. Wiem z doświadczenia, bo bywałem tam z refe......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze