Nie ma człowieka, który by nie widział sprzętu medycznego z czerwonym serduszkiem - napisał tydzień temu Janusz Kucharski. Może i nie ma, ale co z tego, jak sceptykom ust to nie zamyka. Trudno jest dyskutować z faktami, co nie znaczy, że się nie da. Spiskowe teorie to prawdziwe perpetuum mobile.
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
Usłyszałem ni mniej, ni więcej: „A czy to dużo trzeba wysiłku, żeby takie serduszko przykleić?” - mówi mi sceptyk. Czyli wprost sugestia, że to wszystko ściema jest. Owsiak wcale nie kupuje tego sprzętu, co najwyżej same serduszka, które przykleja się na szpitalny sprzęt. Albo coś takiego: „Ludzie by dawali, ale chcą żeby ten sprzęt wrócił do nas (w tym przypadku chodziło o Śląsk), a nie trafił gdzieś na drugi koniec Polski”. Ciekawe, czy wpadł ktoś na pomysł, by zbadać i zrobić przegląd wymówek, dlaczego „nie daję na Owsiaka”? Jakaś praca magisterska, a może i coś więcej, mogł......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze