Czkawką odbija się radnym wrześniowa sesja rady miejskiej. Regionalna Izba Obrachunkowa uznała, że radni naruszyli wyłączne kompetencje prezydenta. Chodzi o głosowanie z września, na którym radni KO postanowili podsypać pieniędzy RKS-owi (potem stanęło, że to dla wszystkich organizacji sportowych), zabierając je TBS-owi. Stało się to wbrew prezydentowi. Ten zaskarżając ją chciał dać pstryczka KO, ale uderzyła we wszystkich radnych, także tych z RdR-u. Swoje dołożył też Paweł Zięba, który dopatrzył się nieprawidłowości proceduralnych. Przewodniczący rady powinien co chwilę o coś pytać radnych, czy wyrażają zgodę. A on nie pytał. Więc z tą uchwałą jest gorzej niż źle.
Radni sprzyjający prezydentowi dostali wiatru w żagle. Jednym bez mała głosem zaczęli pisać w komentarzach, że od początku było wiadomo, że uchwała była wbrew przepisom, co oni, bardziej światli, tłumaczyli bezskutecznie tym z KO. Sądząc po tych głosach świadomość radnych o uchybieniach była całkiem spora. Następnego dnia z rana swoje zdziwienie wyraził Rafał Dębski. Napisał, że konsultowano to z prawnikami urzędu, skarbniczka zgłosiła jakąś autopoprawkę, czyli zaakceptowała treść uchwały, a w ogóle to prezydent zazwyczaj się nie chwali sprawami, które sam przegrywa w RIO czy w sądach administracyjnych.
Generalnie można by sprawę skwitow......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 55% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze