Od razu narzuca się myśl, że jaki las, taka pamięć. Najpierw wycięli drzewa, teraz ślady zbrodni na przyrodzie próbują zakryć Janem Pawłem II.
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
Kolejne pokolenia przygotowywały grunt pod to, do czego doszło 4 czerwca 1989 r. Minęło trochę lat i zrobiliśmy kolejne kroki, NATO, Unia Europejska. Potem zaczęliśmy zapominać, z jakim trudem nam to wszystko przyszło i że żaden z tych sojuszy, i kryjące się za nimi wartości, nie są nam dane na zawsze. Szybko możemy się znaleźć poza Unią, bo nie będziemy do niej pasować, nie będziemy spełniać kryteriów.
Za kilka miesięcy przekonamy się, czy marsz 4 czerwca dorobi się miana historycznego. Jestem w gronie tych, którzy chcieliby, by stał się nowym początkiem. Spraw do naprawienia i nadgoni......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze