Zaginął radny powiatowy, nie wiadomo gdzie go szukać, w Woli Malowanej czy w Łodzi? Ktoś na widelec wziął Kamila Gniatkowskiego i wykrył, że nie mieszka tam gdzie powinien sprawując mandat radnego. Na co dzień powinien mieszkać na terenie powiatu, w końcu ma decydować o jego sprawach. Jeśli nie mieszka, to traci mandat.
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
Bliżej radnego nie znam, więc rzuciłem okiem na wyniki wyborcze. I zdziwienie, bo więcej głosów dostał w gminie Masłowice niż u siebie w Kodrębie. Różnica niewielka, ale zastanawiające. O co chodzi z tym donosem? Nie jest to typowa walka polityczna, bo koalicja powiatowa mając dobre papiery na Gniatkowskiego po prostu załatwiłaby tę sprawę z otwartą przyłbicą, robiąc jeszcze jakiś polityczny show. No i najważniejsze, po dłuższym namyśle uznali, że podstaw do wygaszenia mandatu nie ma.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Każdy kij ma 2 końce, może ktoś równie dobrze zacząć się przyglądąć dojeżdzaniu do pracy przez Pana Marka Rz. On dojeżdża zdaje się nieco dalej, rano i wieczorem do Warszawy... To musi być strasznie męczące jesienną porą.
Każdy kij ma 2 końce, może ktoś równie dobrze zacząć się przyglądąć dojeżdzaniu do pracy przez Pana Marka Rz. On dojeżdża zdaje się nieco dalej, rano i wieczorem do Warszawy... To musi być strasznie męczące jesienną porą.