Internetowe Off Radio Kraków pozwalniało dziennikarzy i całą robotę zagadywania słuchaczy zrzuciło na sztuczną inteligencję. Choć w tym przypadku radio AI imituje ludzi, stworzono ich sylwetki, twarze i życiorysy. Ludzie, przynajmniej w wersji człekopodobnej, nadal są potrzebni. Tylko po co? Niech odbiorcy wiedzą z czym (bo nie z kim) mają do czynienia.
Sprawa zrobiła się medialna, posypały się protesty w obronie dziennikarzy. Ileż to osób zadało sobie pytanie kto następny, czy mój zawód też czeka taki los? Znalazłem się w tym gronie, zacząłem się zastanawiać.
Czy martwię się sztuczną inteligencją jako, powiedzmy umownie, dziennikarz? Nie, mam poważniejsze zmartwienie: co się dzieje z moją inteligencją? Czytałem „Ślepnąc od świateł” i kolejny tom z kontynuacją także, obejrzałem serial oraz nie wiem ile filmików na Facebooku z Dariem w roli głównej i z jego życiowymi przemowami. Ale jak przyjdzie o nim napisać w felietonie, to zamiast Dario sadzę sobie i Czytelnikom Mario. Jaki Mario, co ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze