Sentyment do postaci i wydarzeń historycznych często przemienia się w obsesję. U nas widzimy to na przykładzie „Warszyca”
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
„Najsmutniejsze w śmierci Łukasza Litewki jest to, że przez ponad 2 lata Jego posłowania rzadko słyszeliśmy o jego szlachetnej pracy na rzecz ludzi i zwierząt. Natomiast media informowały o każdym wysrywie Mateckiego czy wyrzygu Brauna. Dopuściliśmy, by zło władało naszą przestrzenią medialną i publiczną. O pięknych i dobrych ludziach w polityce prawie nie słyszymy, za to hejterzy i chamy mają się w niej dobrze. Jeśli z tej strasznej śmieci moglibyśmy wyciągnąć jakieś mądre wnioski, niechby prowadziły nas ku eliminacji z naszego otoczenia zła i nienawiści w wykonaniu kanalii, a zara......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Redaktorzyna znów podzielił się swoim dobrem - cyt. takie kreatury jak Grzegorz Braun czy Konrad Berkowicz.
Redaktorzyna znów podzielił się swoim dobrem - cyt. takie kreatury jak Grzegorz Braun czy Konrad Berkowicz.