- Obawy na pewno są, ale przyjechałyśmy tutaj, bo wiemy, że to jest jakiś sposób na przyspieszenie końca epidemii - mówi pani Marzena, nauczycielka z PSP w Żytnie.
Obok niej stojąca koleżanka dodaje: - Jest jakaś niepewność. Ale to jest jedyne wyjście z naszej sytuacji. Myślimy perspektywicznie. Chcemy jakiejś ochrony naszego zdrowia - mówi pani Agata z PSP w Żytnie.

Pytane o markę preparatu,którym będą szczepione, AstraZeneca, mówią: - Czytałam różne rzeczy, ale praktycznie te szczepionki są podobne w działaniu. Nie ma się co nakręcać, że to jest coś niedobrego. Jest to nasza jedyna możlwość, żeby się jakoś bronić - mówi pani Agata.
Szczepienia rozpoczęły się w Szpitalu Powiatowym, który jest szpitalem węzłowym, o godzinie 9 w niedzielę 14 lutego. Szczepionki dotarły do placówki w piątek.
W pierwszej turze zaszczepiono 100 nauczycieli, między innymi ze szkoły podstawowej z Żytnie.
W drugiej turze, która odbędzie się w przyszły weeekend, szczepieniu poddadzą się kolejne grupy. Wówczas szczepienie będzie trwało dwa dni.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze