To trwało chwilę, a potem zaczęła się ciężka praca, walka, której cel był jeden i właśnie został osiągnięty. Na koncie fundacji Kawałek Nieba 450 tys. zł, na portalu siepomaga.pl ponad 1 mln 200 tys. A kolejne pieniądze zbierane były jeszcze dzisiaj na jednym z ostatnich festynów zorganizowanych dla Mateusza, na boisku w Gomunicach. Był tam tłum, który kupował ciasta, licytował i świetnie się bawił, puszki wypełniały kolejne banknoty i monety.
A wśród tego tłumu rodzice Mateusza, pani Kasia, której uśmiech nie schodzi z twarzy, a teraz szczęśliwa, że się udało, dziękowała i informowała wszystkich, z którymi rozmawiała, że już w środę jadą z Mateuszem do kliniki, by ustalić, kiedy zostaną pobrane komórki, kiedy zostanie przygotowany specjalny lek zwalczający chłoniaka i kiedy zostanie podany ich synowi.

Samo podanie leku to dopiero początek, potem Mateusza czeka jeszcze rehabilitacja, żeby w pełni wrócił do zdrowia, żeby za rok przystąpił do matury, i jak najszybciej stanął znów przy stole to tenisa i rozegrał kolejny mecz w barwach UMLKS Radomsko. A potem kolejny i kolejny.
Trwają jeszcze zbiórki i licytacje, pieniądze będą jeszcze Mateuszowi potrzebne, ale jeśli będzie ich "za dużo", jest wiele innych osób, które czekają na pomoc, i na pewno wtedy trafią właśnie do nich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze