81-letni kobieta przechodziła przez pasy obok skrzyżowania Brzeźnickiej z Batorego. Potrącił ją 78-letni kierowca. Mieszkańcy tego osiedla zebrali 640 podpisów i domagają się przebudowy skrzyżowania, żeby było bezpieczne.
Po tym, jak doszło do tragicznego w skutkach potrącenia, mieszkańcy spotkali się z radnymi miejskimi Koalicji Obywatelskiej. Chcą czuć się bezpiecznie. I dlatego przygotowali petycją, pod którą zebrano 640 podpisów.
We wtorek 27 lutego radny Paweł Pichit i Ewelina Wrocławska zanieśli dokumenty do Urzędu Miasta.
- Liczą się konkrety - napisał na swoim Facebooku radny. - Nasz konkret, 640 podpisów mieszkańców Radomska pod petycją w sprawie podjęcia natychmiastowych działań przebudowy skrzyżowania ulic Batorego i Brzeźnickiej. Konkret, na który czekamy od miasta, wprowadzenie rozwiązań, które zapewnią radomszczankom i radomszczanom bezpieczeństwo - podkreśla.
I pisze, że kiedy zbiórka podpisów się zaczynała zakładali, że zebranie 100 to już będzie dobry wynik, a 200 to sukces.
- Potem przekroczyliśmy 300. Nagle trzeba było na szybko dodrukować tabelki, bo zbliżaliśmy się do 500. Stanęło na liczbie 640 i to tylko dlatego, że przestaliśmy je zbierać. Dziś rano razem z Panią Ewelina Wrocławska, złożyliśmy komplet dokumentów w Urzędzie Miasta. O czym to świadczy? Że kwestia skrzyżowania ulic Batorego i Brzeźnickiej, tak samo, jak skrzyżowania Ciepłej z Brzeźnicką, jest bardzo ważna dla mieszkańców. Że oczekują oni od władz miasta konkretnych i sprawnych działań, by ci zadbali o ich bezpieczeństwo. Że oddolna, społeczna inicjatywa ma wielką moc jednoczenia ludzi w słusznej sprawie - wylicza.
I dodaje, że teraz powinny wykazać się władze miasta.
- Teraz przysłowiową "pałeczkę" przejmują włodarze miasta, ale nie ulega wątpliwości, że ogromne brawa należą się naszej osiedlowej Dobrej Duszy, Pani Ewelinie Wrocławskiej, która niestrudzenie walczyła o sukces tej petycji i nagłośnienie problemu. Miałem przyjemność spędzić z Nią trochę czasu i dlatego - z poczucia zawodowego obowiązku - chciałbym zwrócić uwagę władzom miasta, aby czym prędzej zajęły się tym projektem. W końcu to właśnie mieszkańcy będą was z niego rozliczać. Z Panią Eweliną na czele…
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Spokojnie, lada dzien rusza budowa obwodnicy, to ruch sie zmniejszy na brzeznickiej (koniec zarciku). A tak na powaznie, to oby prezydent Ferenc nie wzial tej petycji doslownie, bo po Pilsudskiego, Reymonta zamknie na dokładkę Brzeznicka, wtedy zostanie tylko rower albo jazda przez Oczyszczalnie..
Tam powinien być fotoradar i kamera. Wyprzedzanie na i przed tym przejściem, prędkość tirów 80km/h, zawody młodych i szybkich. Do tego to jest przejście, przy którym pieszego zasłaniają dla kierowcy latarnia i znaki drogowe. Ten śmieszny migający znak nic nie saje. Przeważnie nie oświetla pasów. Czasem się włącza i oświetla ale sam środek. Migająca lampa jest niewidoczna dla przeciętnego kierowcy. Albo fotoradar albo sygnalizacja świetlna
A może należałoby po prostu zlikwidować przejście dla pieszych w tym miejscu? Już od dawna mówię, ze jest ono bardzo niebezpieczne i nie powinno go tam w ogóle być i tragedia jest kwestią czasu, która niestety się wydarzyła. Żadnych modernizacji, które jeszcze bardziej zakorkują miasto
Wyjazd z ciepłej w kierunku autostrady jest dodatkowo utrudniony poprzez parkowane autobusyi lub tiry na poboczu brzeźnickiej wzdłuż ogrodów działkowych. Powinien tam być normalny chodnik co polepszyło by znacznie widoczność, Sygnalizacja świetlna w tym miejscu powinna powstać ale lepszym rozwiązaniem byłoby rondo łącznik Ciepła-Brzeźnicka (przykładowe rozwiązania są np. w Częstochowie)
Spokojnie, lada dzien rusza budowa obwodnicy, to ruch sie zmniejszy na brzeznickiej (koniec zarciku). A tak na powaznie, to oby prezydent Ferenc nie wzial tej petycji doslownie, bo po Pilsudskiego, Reymonta zamknie na dokładkę Brzeznicka, wtedy zostanie tylko rower albo jazda przez Oczyszczalnie..
Tam powinien być fotoradar i kamera. Wyprzedzanie na i przed tym przejściem, prędkość tirów 80km/h, zawody młodych i szybkich. Do tego to jest przejście, przy którym pieszego zasłaniają dla kierowcy latarnia i znaki drogowe. Ten śmieszny migający znak nic nie saje. Przeważnie nie oświetla pasów. Czasem się włącza i oświetla ale sam środek. Migająca lampa jest niewidoczna dla przeciętnego kierowcy. Albo fotoradar albo sygnalizacja świetlna
A może należałoby po prostu zlikwidować przejście dla pieszych w tym miejscu? Już od dawna mówię, ze jest ono bardzo niebezpieczne i nie powinno go tam w ogóle być i tragedia jest kwestią czasu, która niestety się wydarzyła. Żadnych modernizacji, które jeszcze bardziej zakorkują miasto