Reklama

Nie wiedziałem, że jesteśmy tak fatalnie zarządzani [Rozmowa]

Nie jestem przeciwnikiem samej idei spalarni. Rozumiem doskonale argumenty, jakie przytacza miasto. Jestem przeciwnikiem załatwiania sprawy za plecami mieszkańców, bez wcześniejszych konsultacji. A po drugie, lokalizacji - Gazeta rozmawia z Dariuszem Wróblewskim, lekarzem, uczestnikiem spotkania w urzędzie miasta poświęconego spalarni

GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Miasto i PGK są dobrze przygotowane do wyjaśnienia mieszkańcom, że spalarnia jest potrzebna?

DARIUSZ WRÓBLEWSKI: - Spotkanie, które odbyło się we wtorek 8 sierpnia w urzędzie miasta udowodniło, że zupełnie nie. Mieszkańcy chcieli rozmawiać o zupełnie innych rzeczach niż pan prezydent i prezes PGK. Uczestnicy widzieli, jak to się zaczęło i jak się skończyło. Wydaje mi się, że strona miasta nie liczyła się z taką reakcją. Zapewne myślała, że pomysł zostanie przeforsowany po cichutku, o czym świadczy chociażby harmonogram.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 91% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości