Reklama

„Nie chcę, żeby mamusia poszła do aniołków": Iwona Maliszewska potrzebuje pomocy

Widziała, jak na raka piersi umiera jej siostra. Teraz widzi w oczach pięcioletniej córki ten sam strach. Iwona Maliszewska z Lgoty Wielkiej walczy o życie nie tylko dla siebie. Aby dać sobie szansę, musi mieć 20 tys. zł co miesiąc. Na lek, którego NFZ nie refunduje

Statystyki pokazują, że wśród kobiet jest najczęstszy. Jeśli zostanie wykryty we wczesnym stadium, da się go stosunkowo łatwo wyleczyć. Czasami trzeba amputować pierś, co dla kobiety jest traumatyczne. 

To wariant optymistyczny.

Gorszy wygląda tak: lekarze go wykrywają, ty walczysz, pokonujesz, rok żyjesz w spokoju, a po kolejnym badaniu kontrolnym słyszysz: znów. Świat przestaje istnieć. Tak, jak przestał istnieć ten, który zbudowała sobie Iwona Maliszewska. 43-latka, żona i matka.

To miały być profilaktyczne badania

Jej młodsza siostra zmarła 7 września 2020 roku. Chorowała na raka piersi.......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 91% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości