W poniedziałek 4 września w Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 1 najpierw odbyło się nieplanowane rozpoczęcie roku szkolnego, a potem rada pedagogiczna. Ważna, bo wybierano nowych wicedyrektorów.
Oficjalne rozpoczęcie roku szkolnego planowane było dla klas pierwszych, o 10.30, w sali gimnastycznej, ze sztandarem i akademią. Starsze klasy miały spotkać się w salach lekcyjnych z wychowawcami.
Jednak na 9 przyszli rodzice uczniów z kwiatami. Panie z Rady Rodziców poprosiły, żeby dyrektor Ewa Grodzicka i uczniowie weszli jednak na kilka minut do sali. I wręczyli jej kwiaty i złożyli gratulacje, wszyscy głośno bili brawo. Na tej nieplanowanej uroczystości była też członek zarządu powiatu Ewa Gajzler, która jest nauczycielką w tej szkole, w......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 81% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak patrzę na tę osobę to chce mi się śmiać. Chce zapewnić sobie stołek na następne 5lat i odejdzie na emeryturę. Dwa razy konkursu nie wygrała, wybrali inną na jej miejsce i jeszcze się pcha. Ludzie to wstydu nie mają.
Proszę sobie dać na wstrzymanie…. Gdyby nie bała dobrym dyrektorem w życiu nikt by o nią tak nie walczył jak to zrobiło całe środowisko mechanika….
Pisze to zwolennik Swietego Kucharskiego, co tez myslal wziac 1LO, zeby do emerytury doczekac.
Zostawcie już ten "Mechanik". W „Elektryku” to tak pięknie zawsze, że niby najlepsza szkoła, wszyscy tacy uczciwi i atmosfera super. Ale wcale tak nie jest. Tam nauczyciele są rozpuszczeni jak dziadowskie bicze, o tym kiedy indziej, dużo by pisać. Ale jeszcze bardziej rozpuszczona jest cała ta Administracja, Kadry i Sekretariaty. Czemu dyrektor nie zrobi z tym porządku. Może przez kolesiostwo ? Pracują jak chcą, 5 godzin, 6 godzin, 7,5 godziny to maksimum, zaczynają od 8.00 a kończą o 15.00 , ciekawe za ile mają płacone, pewnie za 8 godzin. Są gdzieś podane godziny ich pracy. A jak się zadzwoni to mówią że do 15. A wszystkie urzędy przecież pracują do 15.30 od 7.30. I to chodzenie w czasie pracy z telefonikami po korytarzach i toaletach, dzwonienie i załatwianie prywatnych spraw, a także częste wyjścia i wyjazdy autem w czasie pracy poza szkołę. Żenada, kiedy oni pracują ? Czy jest to gdzieś ewidencjonowane ? Kolejna sprawa to wysyłanie sprzątaczek w czasie ich pracy po obiadki do II LO, no naprawdę tak nóżki bolą ? Inna sprawa że panie sprzątaczki zamiast sprzątać to sobie siedzą w telefonikach na fejsbukach. A już sprzątanie to porażka, toalety brudne, sale nie lepiej, a w toaletach brakuje ręczników i papieru toaletowego, naprawdę brakuje czy ktoś wynosi. Są jeszcze inne brzydkie nadużycia w administracji ale może dyrekcja się w końcu obudzi i zrobi z tym porządek w nowym roku szkolnym. W przeciwnym wypadku dokładne informacje o tych sprawach zostaną przekazane do organu prowadzącego i wyjaśniane już na innej ścieżce prawnej.
Ciekawe kto taki zapracowany w elektryku był i tyle cennego czasu na obserwacje poświęcił. Obiadów raczej nie jadał a człowiek głodny to i złośliwy. Nawet czas miał ulice obserwować bo co tutaj począć skoro nuda w pracy. Ale jednak chyba żal jakiś się wylewa. Coś się w mieście przecież dziać musi.
Jak patrzę na tę osobę to chce mi się śmiać. Chce zapewnić sobie stołek na następne 5lat i odejdzie na emeryturę. Dwa razy konkursu nie wygrała, wybrali inną na jej miejsce i jeszcze się pcha. Ludzie to wstydu nie mają.
Proszę sobie dać na wstrzymanie…. Gdyby nie bała dobrym dyrektorem w życiu nikt by o nią tak nie walczył jak to zrobiło całe środowisko mechanika….
Pisze to zwolennik Swietego Kucharskiego, co tez myslal wziac 1LO, zeby do emerytury doczekac.