Reklama

Najpierw hałas i wióry, potem wychodzi niedźwiedź [Rzeźbiarz z Przedborza]

Jego ostatnia rzeźba to prawie trzymetrowy niedźwiedź, który stanie przed ośrodkiem wypoczynkowym w Jantarze nad Bałtykiem. - Rzeźbienie to wielka harówka - mówi Marcin Bielecki z Przedborza. - Jednak efekt wart jest godzin spędzonych z piłą i dłutami w ręku, nawet jeśli potem mięśnie bolą. A bolą
Janusz Kucharski, jk@radomszczanska.pl

Na co dzień jest nauczycielem informatyki w Elektryku. Teraz oczywiście „zdalnym”, bo covid. Może też uczyć muzyki i WF-u. Kiedy już jednak skończy zdalne lekcje, wychodzi z domu i bierze do ręki piłę spalinową. Nie taką zwykłą, tak......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 90% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości