Reklama

Naczelnik wydziału środowiska: - Topole zostały przycięte mocniej. Pani dyrektor prosiła, żeby gałęzie nie spadały na dzieci

- Na pewno odbiją, nie zostały uszkodzone - zapewnia Gazetę Dariusz Kalinowski, naczelnik wydziału ochrony środowiska i rolnictwa urzędu miasta.

A pytamy o topole rosnące przy Publicznym Przedszkolu nr 1 przy ulicy Miłej. Całkiem niedawno wykonano tam cięcia rosnących na placu przedszkola topoli. Drzewa zostały ogłowione, a prace wykonali pracownicy spółdzielni społecznej Hibiscus, która dla miasta sprząta ulice, parki i skwery, zajmuje się miejską zielenią, a ostatnio zaczęła wykonywać poważniejsze prace.

- Topole zostały przycięte na prośbę pani dyrektor przedszkola - mówi nam naczelnik Kalinowski. - Zostały przycięte mocniej niż inne drzewa ze względów bezpieczeństwa. Chodziło o to, żeby gałęzie nie spadały na dzieci, które chodzą do tej placówki.

Reklama

Naczelnik dodaje, że po pierwsze prace zostały wykonane w terminie przewidzianym przez prawo, po drugie zgodnie ze sztuką, a po trzecie wiosną drzewa odbiją. Na przedszkolnym placu były już mocno przycinane inne drzewa i odbiły. Z topolami będzie tak samo.

Dendrolog Ernest Rudnicki komentuje, że akurat w przypadku topól z przedszkolnego placu kierujący Hibiscusem Jacek Porzeżyński pozwolił na zbyt mocne cięcia, ale ocenia, że ogólnie spółdzielnia wykonując takie prace w innych częściach miasta trzyma się zalecanych norm.

Reklama

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/03/2026 13:53
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości