Piątek 4 listopada, kilka minut przed 9 rano. W połowie Żeromskiego pracownicy firmy wykonującej remont układają ostatnie metry kostki na chodniku. A kobieta, która zaparkowała auto na chodniku, prosi, by przestawić słupek, bo nie może odjechać.
- Zaraz zastawiaj, bo znów będą wjeżdżać - denerwuje się jeden z pracowników krzycząc do kolegi. Potem wraca do pracy.
Remont ulicy Żeromskiego dobiega końca. Jest nowy asfalt i nowe chodniki, a także oznakowanie. Z jednej i drugiej strony ustawiono zakaz postoju i zatrzymywania. Dotyczy także chodnika po jednej i drugiej stronie. Do rozpoczęcia remontu klienci sklepów i punktów usługowych mogli tam parkować.
Po remoncie zniknie postój taksówek, który teraz będzie znajdował się naprzeciw Poczty Polskiej.
- Ja to rozumiem, chodniki są dla pieszych - mówi właściciel jednego ze sklepów przy Żeromskiego. - Tylko, że to zawsze odbija się na nas. Już odbieram telefony od klientów, że przez remont nie mogą dojechać i na razie się nie pojawią. Teraz mogą uznać, że nie chcą iść z parkingu przy Reymonta. Tylko, że w moim przypadku, kiedy przynoszą sprzęt do naprawy, mogą się złościć i denerwować.
- Żeby to jeszcze tak zaparkowali, żeby inni mogli przejść, ale nie - wtrąca pracownik. - Najpierw stanie jeden, potem kolejny obok. Bo przecież trzeba prawie na schody do sklepu wjechać - nie kryje irytacji. - Chodniki są dla pieszych, nie dla samochodów - podkreśla. I dodaje, że są znaki, są przepisy, a mandaty bardzo drogie. - Skończymy, policja wlepi kilka mandatów i się kierowcy nauczą.
O zakaz postoju na chodniku zapytaliśmy w urzędzie miasta. Czekamy na odpowiedź.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale o co to całe halo? Przecież na tym portalu nieustannie ktytykuje się i hejtuje Urząd Miasta za brak zieleni w centrum. Teraz zamiast samochodów będą rabatki, drzewa i inne rośliny. Poza tym na Reymonta czy Żeromskiego przeważnie parkują właściciele sklepów czy pracownicy wynajmowanych lokali i oni najbardziej są pokrzywdzeni. Nie klienci.
Ale o co to całe halo? Przecież na tym portalu nieustannie ktytykuje się i hejtuje Urząd Miasta za brak zieleni w centrum. Teraz zamiast samochodów będą rabatki, drzewa i inne rośliny. Poza tym na Reymonta czy Żeromskiego przeważnie parkują właściciele sklepów czy pracownicy wynajmowanych lokali i oni najbardziej są pokrzywdzeni. Nie klienci.