Reklama

Na Leszka Czarnego będą słupki, żeby nie parkować na dziko. Na zielonym

Wśród kierowców są tacy, którzy najchętniej zaparkowaliby w przedpokoju, bo balkon za ciasny. Na razie parkują na wyremontowanym pasie zieleni przy Leszka Czarnego, bo przez lata przyzwyczaili się, że można. Miasto zamierza ustawić tam betonowe słupki i ukrócić parkowanie "na dziko"

 

Miało być ładnie, a jest jak zawsze. W zeszłym roku miasto wydało niemałe pieniądze na to, by pas zieleni przy chodniku po stronie parzystej wyglądał, tak jak wygląda. Mieszkańcy okolicznych bloków mówią, że na poczatku było ładnie, bo i krzaczki posadzono, i żwirek we wzorek wysypany. Jednak parkowanie "na dziko" szybko wróciło i już tak ładnie nie jest. Kamyki rozsypane, krzaczki, czyli przyszłe krzewy rozjeżdżone, koleiny w miękkiej ziemi coraz mniejsze. - Po co to było pieniądze wydawać, jak kierowcy nie szanują? - pytają.

Reklama

Z jednej strony pas zieleni, z drugiej strony coraz więcej aut, o czym pisaliśmy tutaj, i coraz mniej wolnych miejsc do ich zaparkowania. - Ci, którzy chcą, potrafią je znaleźć i przejść się kilkadziesiąt metrów, ale są tacy, którzy chcieliby parkować w przedpokoju, bo na balkon ich auto się nie zmieści - mówią mieszkańcy.

- Już w zeszłym roku zauważono problem z parkowaniem na chodniku przy ul. Leszka Czarnego. W związku z tym zakupione zostały betonowe słupki, które uniemożliwią wjazd na chodnik i jednocześnie są dopasowane stylistycznie do małej architektury na przebudowanym odcinku ul. Leszka Czarnego - mówi Gazecie Robert Andrzejczyk, zastępca Wydziału Inwestycji i Inżynierii Miejskiej. - Mroźna pogoda w grudniu zeszłego roku uniemożliwiła ich zamontowanie. Mając powyższe na uwadze słupki zostaną zamontowane bezzwłocznie jak tylko warunki atmosferyczne na to pozwolą.

Reklama

Mieszkańcy pytają, czy nie można karać kierowców, którzy jednak wjeżdżają na pas zieleni. - Niestety, na ul. Leszka Czarnego nie ma zainstalowanego monitoringu miejskiego. Nie jest
zatem możliwe ustalenie sprawcy zniszczeń, zatem miasto będzie musiało naprawę wykonać na własny koszt - mówi Robert Andrzejczak.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości