Reklama

Na Bartodziejach gaz wchodzi w kolejne ulice. Tyle, że niemal dwukrotnie drożej

28/01/2022 10:45

W połowie grudnia ubiegłego roku rozpoczęto budowę sieci gazowej na Bartodziejach. Prace sukcesywnie przechodzą w kolejne ulice. Jednak zmieniły się ceny instalacji oraz samego gazu.

Sieć gazowa na Bartodziejach to długoletnie marzenie mieszkańców, którzy nie mają szans na ciepło miejskie. Prace miały być realizowane dużo wcześniej. Jednak powstał konflikt. Prezydent Ferenc postawił warunek: do każdej nieruchomości, także tych, których właściciele nie zagwarantowali przyłączenia do gazu, doprowadzone zostaną tzw. sięgacze. Na koszt spółki. Ta jednak odmówiła. 

Prezydent naciskał, żeby więcej mieszkańców deklarowało przyłączenie swoich domów do gazociągu. Mieszkańcy nie wyrażali zgody twierdząc, że nie można zmusić niezdecydowanych, a brak decyzji to kolejne opóźnienia. 

Reklama

W końcu doszło do porozumienia. W połowie grudnia 2021 roku rozpoczęto budowę. Od głównej rury, mieszczącej się w ulicy Narutowicza, sieć jest podciągana do kolejnych ulic. Na pierwszy rzut poszły, co druga, Rataja i Leśmiana. Dopiero w kolejnych dniach gazowa infrastruktura pojawi się w ulicach Nałkowskiej i Wojska Polskiego. 

Na Bartodziejach mieszkańcy stracili jednak entuzjazm do gazu. Zgasiły go ceny. NIe tyle samego gazu, bo wiadomo że ekogroszek i węgiel też podrożały, ale instalacji. - Co najgorsze, jako mieszkańcy bardzo dużo straciliśmy na samych instalacjach. W czerwcu otrzymałem kosztorys od hydraulika, który mieścił się w kwocie 18 tys. zł. Teraz nie wiem, czy zmieszczę się w 25 tys. zł. Koszt wzrósł strasznie. Tu nie chodzi nawet o wzrost cen gazu, bo to można skalkulować, ale sam piec zdrożał o 2 tys. zł. A do tego same usługi - mówi jeden z mieszkańców ulicy Nałkowskiej. 

Reklama

Radny Jacek Gębicz, który początkowo zabiegał o gazową infrastrukturę, obecnie nie chce się podłączać. - Na razie się nie podłączam. To są duże koszty. Mam sprawny kocioł na ekogroszek. Wcześniej myślałem o przyłączeniu się. Dużym komfortem jest posiadać gaz w drodze i móc na spokojnie się przyłączyć. Jednak ostatnie ceny gazu, mnie osobiście przerażają. Będę to obserwował - mówi Jacek Gębicz. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości