W ciepłowni Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej prowadzone są prace ziemne przy budowie nowego kotła. Pracownicy w pewnym momencie odkryli coś, co wyglądem przypominało minę.
Jak mówi Gazecie Kamil Bugdal z wydziału promocji PGK, natychmiast wstrzymano prace, zabezpieczone teren, żeby nie znalazł się tam nikt niepowołany i powiadomiono służby.
Na miejsce przyjechała policja, która zajęła się koordynacją działań. Pracownicy PGK przekazali policjantom teren. Wydawało się, że do Radomska będzie musiał przyjechać patrol saperski, żeby zająć się i unieszkodliwić groźne, jak się wydawało na początku, znalezisko.
Jednak, jak informuje Gazetę Bugdal, po weryfikacji stwierdzono, że to nie mina, czyli groźny niewybuch, a część starej maszyny.
Alarm odwołano, nikomu nic nie grozi, sytuacja w ciepłowni jest całkowicie bezpieczna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze