Kilkudziesięciu mieszkańców Młodzowskiej, Dolnej i pobliskich ulic zapowiedziało, że jeśli w ciągu dwóch tygodni sytuacja się nie poprawi, zablokują wjazd do terminala przeładunkowego firmy Loconi. Dzień później firma znów zapewniła, że za chwilę ruszy rozbudowa terminala i pyłu nie będzie
Spotkanie umówił Sławomir Nowicki. Mieszka najbliżej przejazdu kolejowego. Zaraz za nim, nieco w lewo, znajduje się terminal przeładunkowy firmy Loconi. Stąd ciężarówki zabierają kontenery, przywożone tu pociągami. Zabierają też biały proszek, który zalega na terenie firmy, bo ten wysypany jest drobnym kamieniem. Ciężkie samochody kruszą go, pył przylepia się do opon, a potem osiada na okolicznych działkach. Mieszkańcy mają go nawet w domu na meblach. Od lat.
Czwartek 24 marca, kilkanaście minut przed godz. 10. Na miejscu jest już kilkanaście osób, co chwilę dochodzą nowe. Pan Sławom......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze