W środy w centrum miasta można spotkać dziwnie zachowujących się młodych ludzi. Czasem proszą o stówkę ze względu na trudną sytuację rodzinną, innym razem zbierają podpisy, by przeforsować pomysł budowy lotniska na placu 3 maja. Spotkaliście ich? Jeśli nie, to wam o nich opowiem.
Środa 16 kwietnia to jeden z cieplejszych dni tego miesiąca. Choć jest kilka minut po godzinie 18, to ludzi w ścisłym centrum miasta nie brakuje. Gdy jedni spacerują, drudzy idą szybkim krokiem w wyraźnym pośpiechu. Jeszcze inni przycupnęli na miejskich ławkach. Łatwo zauważyć, że ci ostatni bacznie przyglądają się twarzom osób, które właśnie mijają ich w milczeniu. Najwyraźniej, tak czy siak, każdy na swój sposób ewidentnie korzysta z kwietniowego ciepła.
Właśnie o tej porze ze sprawunkami w jednej i telefonem w drugiej ręce rozemocjonowana wracam do domu. Chwilę wcześniej na ulicy Warszyca zaczepił mnie na oko trzynastolatek. Chciał pięć z......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze