Co prawda urząd się pomylił, dokumentację trzeba było poprawić, urzędniczka dostała mandat, ale skarga na prezydenta jest bezzasadna
Rada miasta odrzuciła skargę na działalność prezydenta Radomska. Chodzi wadliwą dokumentację, złożoną przez urząd miasta w związku z inwestycję na ul. Gołębiej na Kowalowcu.
Skargę złożył mieszkaniec Kowalowca Tobiasz Żarek. Przewodniczący komisji skarg i wniosków Andrzej Otoliński argumentował, że sprawę zbadał Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego oraz policja. I została ona wyjaśniona, a dokumentacja uzupełniona.
Katarzyna Wośko (Koalicja Obywatelska) oponowała: - My jako radni musimy ocenić skargę pod względem merytorycznym. Wczytując się w dokumentację PINB wynika z niej jasno, że skarga jest zasadna, bo dokumentacja była wadliwa.
Rafał Dębski (KO) mówił: - Fakty są takie: ktoś się pomylił, ktoś został ukarany za złe decyzje, powiatowy inspektor wskazał na uchybienia. To jaką my mamy podjąć decyzję, oceniając tę skargę? Że wszystko było w porządku?
Tobiasz Żarek: - Tamto postępowanie było prowadzone przez policję na wniosek nadzoru, który nie dostarczył dokumentów. Teraz prowadzi je prokuratura, z mojego wniosku, a ja dostarczyłem pełne dokumenty. Apeluję do radnych, by zastanowili się, jak zagłosować, skoro prowadzone jest postępowanie.
12 radnych głosowało za uznaniem skargi za bezzasadną.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To co sie dzieje na Kowalowcu to jest paranoja . Ktoś musiał gruba kasę wziąć . Chodniki na pół metra , ciekawe kto będzie płacił za uszkodzone samochody . Kostka położona ale piach leży od miesiąca nie zamieciony , a firmy nie ma .
To co sie dzieje na Kowalowcu to jest paranoja . Ktoś musiał gruba kasę wziąć . Chodniki na pół metra , ciekawe kto będzie płacił za uszkodzone samochody . Kostka położona ale piach leży od miesiąca nie zamieciony , a firmy nie ma .