Od kilku miesięcy miasto intensywnie remontuje i przebudowuje wiele ulic w dzielnicy Kowalowiec. Nie wszystko mieszkańcom się podoba.
Mieszkańcom Gołębiej nie podobało się zwężenie ich ulicy do 5 metrów, co urząd miasta nazywa uspokojeniem ruchu, a oni problemami z przejazdem. Ta inwestycja, w związku z wykrytymi przez mieszkańców nieprawidłowościami, została wstrzymana, a prokuratora prowadzi nawet śledztwo.
Potem był plan wymiany niedawno wymienianego asfaltu, co też zdenerwowało mieszkańców. Miasto wyjaśniało, że to był tylko plan, ale takie prace znalazły się w kosztorysie. A mieszkańcy pukali się w czoła: Zerwą ten dobry i położą jeszcze raz? Chyba, żeby ktoś zarobił.
A teraz odezwał się mieszkaniec ulicy Północnej, na której wykonano właśnie nowy chodnik.
- Nie wiem co się dzieje, nie rozumiem tego. Krawężniki są tak wysokie, że nie można wjechać samochodem na posesję - mówi. - Do tego zniszczone trawniki i tak to zostało zostawione. Po mojej stronie krawężnik ma wysokość aż 30 cm. Tak to miało być?
Zadaliśmy to samo pytanie w urzędzie miasta. Czekamy na odpowiedź.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kto na tym zarobił ? Czy nie można było zapytać się mieszkańców ? Uważam ze są miejsca gdzie pilniej wymagają poprawy i naprawy . Który radny robi sobie kampanie ? A wyszło jak zwykle do dup....
Kto na tym zarobił ? Czy nie można było zapytać się mieszkańców ? Uważam ze są miejsca gdzie pilniej wymagają poprawy i naprawy . Który radny robi sobie kampanie ? A wyszło jak zwykle do dup....