Za chwilę ruszy remont i przebudowa ulicy Żeromskiego. Pod koniec roku ma wyglądać zupełnie inaczej. Mieszkańcom i przedsiębiorcom w projekcie nie podoba się to, że znikną miejsca parkingowe.
I nie tylko. Choć są dwa główne punkty, o które walczą. To miejsca parkingowe, szczególnie ważne dla przedsiębiorców, którzy uważają, że bez nich mogą pożegnać się z klientami. Ci wybiorą te sklepy, przed którymi będą mogli zaparkować. Czyli w innych częściach miasta.
Jest też kwestia zaopatrzenia. Towar trzeba dowieźć i rozładować. To wymaga czasu i miejsca.
Mieszkańcy chcieliby mieć możliwość podłączenia się do miejskiego ciepłociągu. Jak już ulica będzie rozkopana, to czemu nie położyć rur - pytają. Zwłaszcza, że kilka lat temu też była o tym mowa, była nawet petycja w tej sprawie, pod którą podpisała się również poseł Anna Milczanowska, która miała wtedy swoje biuro przy Żeromskiego.
A w planach przebudowy Żeromskiego ciepłociągu nie ma, miasto odpowiada, że mieszkańcy mogą ogrzewać mieszkanie gazem, którego sieć w ulicy już jest.
Jak mówi Robert Kempski, jeden z uczestników wczorajszego spotkania w poselskim biurze przy placu 3 Maja, poseł Milczanowska wysłuchała i obiecała, że porozmawia z prezydentem Jarosławem Ferencem.
- Czekamy niecierpliwie na efekty tej rozmowy, bardzo jesteśmy ciekawi, co poseł uzyska i czy uda się jej spełnić choć część tego, czego oczekują ludzie z Żeromskiego. W końcu jej radni są teraz w koalicji z prezydentem, powinno być wiec łatwiej - mówi pan Robert.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze