Najpierw kilka minut gradu, potem kilkanaście minut ulewnego deszczu i Radomsko znów pod wodą. Mieszkańcy ulic Dolnej i Niskiej, którzy znów pompowali wodę z zalanych piwnich i podwórek, pytają: jak długo jeszcze. Prezydent mówi: budujemy i przebudowujemy.
Letnie burze w mieszkańcach konkretnych części miasta wywołują znane już emocje. Jak zaczyna padać, wiadomo, że nas zaleje. Tak jak w czwartek 9 czerwca. Bardzo szybko pod wodą znalazła się duża część Żeromskiego, która jest właśnie przebudowywana, spore feagmenty Reymonta, no i oczywiście mostek pod torami kolejowymi łączący Sierakowskiego z Reymonta.
Zalana była także Krasickiego. A to oznacza, że kieda woda z tej ulicy zacznie spływać w dół, zaleje położone niżej Dolną i Piramowicza. Mieszkańcy tych dwóćh ulic wrzucami zdjęcia w komentarze pod nasze informacje o nawałnicy, i pisali: mamy tak od 20 lat, a urząd miasta nic z tym nie robi.
Temat zalewania, przede wszystkim centrum, był omawiany całkiem niedawno, kilka dni temu na posiedzeniu komisji gospodarki komunalnej.
Wiceprezydent Monika Andrysiak zapewaniała, że miasto przy każej inwestycji albo modernizuje już istniejącą sieć kanalizacji deszczowej, albo buduje nową, tak, gdzie jej nie ma. Tak ma być właśnie w przypadku Krasickiego, Sienkiewicza czy Piłsudskiego. W przypadku tej pierwszej kanalizację wykona starostwo, bo to droga powiatowa, a ten samorząd otrzymał ponad 2 i pół mln zł na przebudowę tej ulicy. Ogłoszono już przetarg, starostwo szuka wykonawcy.
Za kilka tygodni łódzki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad rozpocznie remont Krakowskiej, jak zapowiedziała prezydent Andrysiak, tam miasto wykona duży przepust.
Co do Dolnej i Niskiej, urząd stara się o dofinansowanie na budowę kanalizacji w tym rejonie, jeśli się uda prace zostaną wykonane w przyszłym roku. A do tego woda z Krasickiego będzie płynąć do innej rury, co już powinno poprawić sytuację.
- To przepięcie rury z Krasickiego już powinno polepszyć sytuację, ale pełny efekt będzie po zakończeniu całości zadania - zapowiadała.
Radni zwrócili uwagę, że urząd powinien częściej sprawdzać, czy kratki kanalizacji deszczowej są drożne, teraz są czyszczone co najmniej raz w roku, czasem część. Tymczasem, np. po koszeniu trawy, jeśli ta nie zostanie zebrana przed deszczem, mogą skutecznie zapchane. A wtedy kolejne zalanie to kwestia kilku minut.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co ma Piramowicza do zalanej Krasickiego? Chyba nie więcej niż "piernik do wiatraka".
Co ma Piramowicza do zalanej Krasickiego? Chyba nie więcej niż "piernik do wiatraka".