Reklama

Ależ kto to widział!? Drzewo? Na skwerze Sierakowskiego? Mowy nie ma

Nasza Czytelniczka zaproponowała prezydentowi Ferencowi, że przesadzi duże drzewo na środek pustego teraz skweru przy Sierakowskiego. Usłyszała: absolutnie nie jest to możliwe

Janusz Kucharski, jk@radomszczanska.pl

Sprawą skweru przy Sierakowskiego żyło w 2018 roku pół miasta. To była pierwsza wycinka drzew na taką skalę w mieście. Były protesty, ale na nic się zdały. Wycięto wszystko, co zaplanował projektant, a potem plac wyłożono płytami. Na środku rosną trawy, które niektórzy radomszczanie nazywają polem ryżowym. Kwestia gustu, a o gustach się nie dyskutuje.

- Za to można rozmawiać o drzewach, których została tam garstka - mówi Gazecie radomszczanka, pani Barbara, która zaangażowana jest w obronę drzew. Jeśli tylko może i uważa za ......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 82% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości