Pijany 33-latek kierujący mercedesem wjechał w tył naczepy auta ciężarowego (fot. KPP w Radomsku)

Mieszkaniec Tuszyna noc spędził w szpitalu, a rano policjanci przewieźli go do komendy powiatowej, gdzie usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania zdarzenia drogowego. Do zderzenia doszło w poniedziałek 4 lutego po godz. 19 na DK1 w okolicach miejscowości Słostowice.
- Policjanci na miejscu zdarzenia ustalili, że 33-letni kierowca mercedesa jadąc w kierunku Częstochowy nie zauważył jadącej przed nim ciężarówki i uderzył w tył naczepy. Badanie stanu trzeźwości kierowcy osobówki wykazało w jego organizmie ponad 2 promile alkoholu. Dodatkowo, została od niego pobrana krew do badań - mówi Gazecie oficer prasowy KPP w Radomsku komisarz Aneta Wlazłowska. Kierowca ciężarowego ranault był trzeźwy.
- Mundurowi na miejscu dowiedzieli się też, że właścicielem mercedesa jest kolega 33-latka, który pracuje poza granicami Polski, a on jedynie użytkuje pojazd w razie potrzeby - dodaje policjantka. Tuszynianin podczas przesłuchania nie potrafił wytłumaczyć logicznie swojego zachowania. Okazało się, że pięć lat temu sąd orzekł wobec mężczyzny zakaz kierowania pojazdami na 3 lata. - Jak sam stwierdził, historia lubi się powtarzać - mówi komisarz Wlazłowska. Mężczyzna stanie przed sądem. Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności, kara grzywny oraz zakaz kierowania pojazdami. Będzie musiał także naprawić wyrządzone szkody.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze