W środę 6 października przechodnie mogli zobaczyć „latającego wioślarza”. Jeden z symboli miasta, rzeźba, z którą nieodmiennie kojarzy się Miejski Dom Kultury, na jakiś czas znikną z pejzażu miasta.
Wioślarz został uszkodzony w sobotę 12 czerwca, kiedy pijany kierowca audi stracił panowanie nad samochodem, a ten zatrzymał się właśnie na betonowej rzeźbie.
I wcale nie było łatwo znaleźć firmę, która podejmie się naprawy, bo do wymiany są też marmurowe płyty, na których wioślarz siedział, a ten konkretny materiał został 10 lat temu przywieziony z Indii, dzisiaj na rynku nie jest dostępny.
I dlatego trzeba wymienić wszystkie płyty, a to oznacza, że naprawa będzie droższa, może kosztować nawet ok. 40 tys. zł. Płaci ubezpieczyciel sprawcy kolizji.
A wioślarzem zajmie się osoba, która miała już z nim do czynienia. Doprowadzi go do dobrej formy, rzeźba na swoje miejsce wróci wiosną przyszłego roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze