- Może jeszcze z tydzień jakaś sprzedaż, a potem już tylko sprzątanie - mówi jedna z ekspedientek. Zatrudniła się tu jakieś dwa lata temu, na koniec miesiąca znów będzie szukać pracy. Po raz pierwszy w Radomsku likwiduje się supermarket.
Na parkingu kilka samochodów, można zatrzymać się na wprost wejścia. Na ścianie po lewej stronie wielki napis: Likwidacja.
Majster działał kilka lat, a za kilka tygodni przestanie istnieć. To największy w mieście market budowlany. Można powiedzieć, że hipermarket, bo jego powierzchnia to 5 tys. m kw. Jeszcze przed otwarciem było sporo kontrowersji, bo właśnie o te metry szło. Inwestor tak sobie liczył, że mu się z przepisami zgadzało. Że to sklep do 2 tys. metrów, bo reszta to regały magazynowe. I co z tego, że w jednej wielkiej hali? I że wszystko dostępne dla klienta? Dla firmy to magazyn i już.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze