Czasem z dużej chmury pada mały deszcz. Albo jeszcze lepiej - czasem nawet nie ma chmury na niebie a słychać krzyki, że nadchodzi olbrzymi deszcz. Który tak naprawdę w końcu wcale nie pada. Idą wybory - czas szalony
Daniel Łuszczyn, felietony@radomszczanska.pl
Niestety, poza obietnicami wyborczymi i realnymi hasłami będzie to także czas bzdur, fantazji, niedorzecznych pomysłów. Coraz częściej będziemy bombardowani zapowiedziami chmur, których nawet nie widać, a nawet znajda się tacy, którzy już są mokrzy od deszczu, jaki ma dopiero spaść w przyszłym tygodniu. Ważne, żeby wziąć w dłonie sito i przesiać to wszystko przez oczka zdrowego rozsądku i obiektywnego spojrzenia. Prześledzić kontekst i dostrzec sedno. Bo inaczej zwariujemy.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze