Robi się coraz goręcej na scenie politycznej. Niechybny to znak, że wybory coraz bliżej. Jakby nie liczyć, zostało nieco ponad pół roku. Dla partii politycznych to okres wzmożonej aktywności. Najwyższa zatem pora by zacząć prężyć muskuły, jak Schwarzenegger za czasów kulturystycznej aktywności
Daniel Łuszczyn, felietony@radomszczanska.pl
Tudzież czas, by wdzięczyć się przed elektoratem, niczym Balladyna uwodząca Kirkora. Na każdego działa co innego. A co z tymi malkontentami, którym nigdy nic nie pasuje i nigdy „nie mają na kogo głosować”? Tym polecam zwrócić uwagę na Piratów.
Prezydent ma do wyboru 4 daty: 15, 22, 29 października lub 5 listopada. Który termin wskaże, to na razie tajemnica. Przynajmniej dla większości, bo chyba jakieś dywagacje na ten temat są już czynione. Dla potrzeb tego felietonu znaczenie ma jedynie fakt, że zostało około ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze