Reklama

Ludzie są nauczeni, że o kolejkę w szpitalu trzeba walczyć. Dyrektor: Nie wierzę, że tak było

Pacjenci szpitala narzekają na kolejki. Pieniądze do systemu płyną, ale większość idzie na wynagrodzenia personelu. Czy to się da rozwiązać?

- To trwa od zawsze i chyba nigdy się nie zmieni.

Pani Karolina opowiada, że niedawno była w Szpitalu Powiatowym. Dokładnie przed gabinetem jednego ze specjalistów w szpitalnej przychodni. Poważnie choruje, musi korzystać z pomocy lekarzy kilku specjalności. Co jakiś czas innego.

- W kolejkach pod gabinetami z jednej strony są pacjenci onkologiczni, z drugiej gabinet ortopedy. A to oznacza, że na korytarzu nie ma jednego wolnego skrawka miejsca - wyjaśnia. - O wolnym krześle, żeby w spokoju poczekać godzinkę albo dwie, można zapomnieć. Tak wygląda służba zdrowia w praktyce. Dopiero jak się zachoruje, poznaje się ten, nomen omen, chor......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 92% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/03/2025 21:12
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefan - niezalogowany 2025-03-22 17:03:33

    Obok pokoju ortopedy jest jeszcze pokój chirurga ogólnego i tutaj również ciemno od pacjentów. Wszyscy karnie siedząc lub stojąc wymieniają się wirusami, bakteriami i uwagami na niezorganizowaną darmową służbę zdrowia. Paranoja.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości