Władze Żytna dostały anonim w sprawie śmierci mieszkańca. Miał zostać źle obsłużony w ośrodku zdrowia. Ale policja nie prowadzi żadnego dochodzenia, a rodzina nie życzy sobie, by do sprawy wracać
Anonim trafił do ośrodka zdrowia, do radnych i wójta. - Wszyscy, którzy mieli się z nim zapoznać, się z nim zapoznali - mówi Gazecie Mirosław Ociepa. Według niego sprawa została załatwiona.
Pismo datowane jest na 17 maja. Autor pisze, że od jakiegoś czasu przygląda się gminie, jej sytuacji, a szczególnie miejscowej służbie zdrowia. Czyli SP ZOZ-owi, Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej w Żytnie. To przychodnia bardzo ważna dla mieszkańców. Gdyby nie ona, do lekarza musieliby dojeżdżać kilkadziesiąt kilometrów.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze