- Jak pani będzie coś więcej wiedzieć na ten temat, to proszę dać mi znać. Kurczę, przecież nienormalne jest, żeby pacjentki eksperymentalnie się leczyły i nie miały wskazanej procedury - mówi kobieta, u której endometriozę zdiagnozowano 25 lat temu
Endometrioza, to słowo, które kobiety w gabinetach lekarskich słyszą od ginekologów po wielu latach skarżenia się na ból. Te młodsze najczęściej słyszą, że „taka ich uroda”, albo, że kiedy będą starsze to przejdzie. I te kilka dni w miesiącu dadzą jakoś radę. To po prostu bolesne miesiączki. A mogłyby usłyszeć diagnozę. I nie cierpieć dłużej.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze