Reklama

Kuratorium do szkół: Bronicie Owsiaka? Wytłumaczcie się

Radomszczański rodzic poskarżył się kuratorium, że w szkołach w Radomsku trwa akcja „Napiszmy listy do Jurka Owsiaka”. Kuratorium chce, by szkoły się wytłumaczyły z akcji. Część szkół się wycofuje. Akcję organizowała Młodzieżowa Rada Miasta, włączyło się w nią Amnesty International Radomsko. 

13 stycznia podczas finału WOŚP-u na scenę w Gdańsku wtargnął 27-letni mężczyzna, podszedł do prezydenta Pawła Adamowicza i zadał mu trzy ciosy nożem. Jak się później okazało, śmiertelne. To zabójstwo wstrząsnęło Polakami. 
Jurek Owsiak, prezes fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ogłosił, że odchodzi. Od razu zrodziła się inicjatywa MuremZaOwsiakiem, która miała skłonić go do powrotu. A w Radomsku na swoim posiedzeniu młodzieżowi radni zdecydowali: zróbmy akcję pisania listów poparcia do Owsiaka. Akcja rozpoczęła się w poniedziałek i miała trwać cały tydzień.

Reklama

Jak mówi Gazecie przewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta Jakub Rochowski, radni MRM mieli zapytać dyrektorów swoich szkół, czy ci nie mają nic przeciwko. W żadnej szkole nikt nie powiedział „nie”. - Zwłaszcza, że pisanie listów nie odbywało się na lekcjach, ani nawet w klasach. W każdej szkole wyznaczone zostało miejsce, gdzie można przyjść i taki list napisać. Dobrowolnie, ten kto chce, kto ma taką potrzebę - zapewnia Jakub Rochowski.

Już pierwszego dnia, w poniedziałek, jeden z rodziców zadzwonił do Piotrkowa Trybunalskiego, do delegatury kuratorium. I wyraził swoje oburzenie. Jak to możliwe, że taka akcja odbywa się w szkole, kto na to pozwolił i dlaczego nikt nie zapytał wcześniej rodziców?
- Rzeczywiście, był taki telefon - potwierdza Tomasz Trzaskacz, dyrektor delegatury kuratorium łódzkiego w Piotrkowie Trybunalskim. - Skarga dotyczyła tego, że o tej akcji rodzice nie wiedzieli.

Reklama

Dyrektor Trzaskacz zareagował i wysłał do szkół zapytanie: czy rodzice wiedzieli?

- Jeżeli odbywa się w szkole jakaś akcja zewnętrzna, to rodzice powinni o niej wiedzieć - uważa dyrektor Trzaskacz. - Przecież rodzice są częścią szkoły i to, co się w niej dzieje, powinno się odbywać za ich wiedzą i zgodą - zaznacza.

Po poniedziałkowym telefonie dyrektorzy wycofują zgodę na akcję. Po cichu. - Oficjalnie ja na razie nic nie wiem o takich ruchach - powiedział nam we wtorek Jakub Rochowski. - Przeciwnie. W wielu szkołach akcja idzie świetnie. Mamy zapowiedzi, że będą fotorelacje z tych wydarzeń. A co do samego telefonu? Ktoś najwyraźniej nie lubi WOŚP. Tacy zawsze się znajdą. I przyznaję, nie jest to fajne.

Reklama

Przewodniczący dodaje, że w piątek wszystkie napisane przez uczniów w radomszczańskich szkołach listy zostaną spakowane, a w poniedziałek paczka ruszy w drogę do fundacji WOŚP. Janusz Kucharski

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości