Już widzę niszę, na której można zrobić całkiem dobry biznes. Muszę jeszcze tylko dopracować szczegóły, napisać biznesplan, znaleźć inwestorów… A nie, czekaj. Najpierw muszę znaleźć miejsce na te wszystkie zwrotne butelki. Wtedy bardzo szybko wskoczę do listy najbogatszych Forbes’a. Bo czemu nie?
Janusz Kucharski, jk@radomszczanska.pl
Od razu jedno ważne zastrzeżenie: to kwestia życia i śmierci dla tych, którzy mieszkają w blokach, w mieszkaniach, w których każdy metr jest na wagę złota. Wiadomo, że nieruchomości nigdy tanie nie były.
Szczęśliwcy mieszkający w domach, dysponujący podwórkiem, a może jeszcze garażami lub szopami, w których trzymają kosiarki i inny sprzęt służący do robienia sporego hałasu na wiosnę, mogą już przestać czytać. Chociaż w sumie mogą potem żałować.
Wracam do tych uciemiężonych, w tym mnie, którzy zastanawiają się, jak w tym małym „M” wcisnąć dodatkowe krzesło albo......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 84% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze