Po tym wyroku proboszcz Antoni Arkit nie może już zaprzeczać. Parafia św. Lamberta nie zrobiła nic, by zapobiec molestowaniu dzieci przez kościelnego. Mimo sygnałów, potem mimo wiedzy. Parafia musi zapłacić ofierze 250 tys. zł zadośćuczynienia. Za chwilę dostanie numer konta do przelewu. A niedługo następny, bo w sądzie jest druga taka sprawa. Czyje to będą pieniądze? Wiernych?
Andrzej Andrysiak, aa@radomszczanska.pl
Trudno pisać o sprawie, o której napisaliśmy już prawie wszystko, ale po ubiegłotygodniowym wyrok sądu apelacyjnego trzeba jasno i wyraźnie zamknąć pewien wątek. Pierwszy, najważniejszy, został zamknięty lata temu, gdy kościelny molestujący dzieci na terenie parafii został skazany na więzienie. Wyrok już odsiedział. Ale w sprawie parafii św. Lamberta jest jeszcze jeden - chodzi o ukrywanie, zaprzeczanie i kłamstwa.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze