Mieszkańcy ul. Gołębiej na Kowalowcu protestują przeciw zwężeniu jezdni do 5,5 metra. Pytają, jak mają się tam poruszać, skoro nie zaprojektowano chodnika. Problem może rozlać się na całe osiedle, bo w ramach przebudowy 28 odcinków ulic wszystkie, które są szersze, zostaną zwężone
Andrzej Andrysiak
aa@radomszczanska.pl
Kowalowiec, nieduża uliczka w zachodniej części dzielnicy. Wzdłuż domy jednorodzinne. Gołębia ma kilkaset metrów długości, łączy ulice Południową i Północną. Od kilku tygodni trwają tam prace. Podobne czeka 28 odcinków ulic na Kowalowcu. W ubiegłym roku miasto dostało prawie 30 mln zł dofinansowania z Polskiego Ładu na remonty ulic. Umowę na prace na Kowalowcu podpisano z wykonawcą w czerwcu. Koszt to 16,8 mln zł.
Są pieniądze jakich jeszcze nie było, drogi będą zmodernizowane, czego więc chcą mieszkańcy?
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Problem z szerokościa ulic na Kowalowcu ? Gdyby mieszkańcy parkowali na swoich posesjach, problemu by nie było. Dziś ulice są nieprzejezdne, bo większość jest zastawionych samochodami, podobnie chodniki, skrzyżowania równorzędne zasłonięte i betonowymi płotami i samochodami. Nikt nie patrzy na to że komuś utrudnia życie , tylko na swoją wygodę. Z lenistwa łamane są przepisy , parkowanie nawet na podwójnej ciągłej . Tyle w temacie szerokości
Chodzi o pieniądze, węższe ulice - tańsza inwestycja. Można zrobić, jak w pewnych krajach, wyznaczyć miejsca zatrzymania auta na ulicy, zrobić to rozważnie, to się sprawdza gdy posesja nie ma placu, by auto mogło wjechać. Można tak zrobić, testowo, tam nie ma większego ruchu więc można taki projekt pilotażowy zrobić, ale to znów przepisy itp. w przyszłości może być chodnik, także wszystko jest do ogarnięcia, ale tu trzeba rozsądku, z każdej z stron.
Problem z szerokościa ulic na Kowalowcu ? Gdyby mieszkańcy parkowali na swoich posesjach, problemu by nie było. Dziś ulice są nieprzejezdne, bo większość jest zastawionych samochodami, podobnie chodniki, skrzyżowania równorzędne zasłonięte i betonowymi płotami i samochodami. Nikt nie patrzy na to że komuś utrudnia życie , tylko na swoją wygodę. Z lenistwa łamane są przepisy , parkowanie nawet na podwójnej ciągłej . Tyle w temacie szerokości
Chodzi o pieniądze, węższe ulice - tańsza inwestycja. Można zrobić, jak w pewnych krajach, wyznaczyć miejsca zatrzymania auta na ulicy, zrobić to rozważnie, to się sprawdza gdy posesja nie ma placu, by auto mogło wjechać. Można tak zrobić, testowo, tam nie ma większego ruchu więc można taki projekt pilotażowy zrobić, ale to znów przepisy itp. w przyszłości może być chodnik, także wszystko jest do ogarnięcia, ale tu trzeba rozsądku, z każdej z stron.