Dzisiaj rząd ma przedstawić kolejny etap odmrażania gospodarki. Na potwierdzenie nieoficjalnych na razie informacji czekają właściciele zakładów fryzjerskich i kosmetycznych. - Nie wiem ile klientek do mnie wróci, bo przecież kryzy dotknął nie tylko mnie, one też straciły.
(fot. Pixabay)
Nieoficjalnie mówi się, że fryzjerzy i kosmetyczki do pracy będą mogli wrócić w poniedziałek 18 maja. - Byłoby świetnie, chociaż dwa tygodnie temu też się pojawiła taka informacja i nic z tego nie wyszło, więc podchodzę do tego ostrożnie - mówi Gazecie pani Karolina, która prowadzi salon w jednej z miejscowości w powiecie. - Przy tej okazji pojawił się też przeciek na temat zasad, jakich mielibyśmy się trzymać w pracy - dodaje i wylicza: maseczki, dla siebie i klientki, rękawiczki jednorazowe, jednorazowe buty i fartuchy, dla siebie i klientki, i oczywiście dezynfekcja po każdej klientce. - Jak najbardziej pewne rzeczy da się zrobić, ale jeśli zabieg jest na twarzy to na pewno nie w maseczce, jeśli na dłoniach, to nie w rękawiczkach. Do tego trzeba podejść rozsądnie. Poza tym, to są duże koszty. Naprawdę, choć pewnie niewielu zdaje sobie z tego sprawę.
Pani Karolina mówi, że za pudełko rękawiczek jednorazowych (100 sztuk) przed koronawirusem płaciła 15 zł, dzisiaj od 70 do 100. Takie pudełko wystarcza jej na trzy dni. Jeden fartuch czy buty to co najmniej kilkanaście złotych. Środki do dezynfekcji też tanie są.
- My zawsze byłyśmy pod specjalnym nadzorem, musiałyśmy spełniać wiele wyśrubowanych norm bezpieczeństwa. Dla nas to nie nowość. Pytanie brzmi: jak to rozliczyć? Nie pracuję dwa miesiące i nie zarobiłam złotówki. Podnieść cenę? Jeśli tak to o ile? Przecież moje klientki też odczuwają koronakryzys. Może były na urlopach, może zostały zwolnione, mają obcięte pensje? Zastanowią się, czy przyjść do gabinetu, czy je na to stać. Wciąż żyjemy w niepewności, ale uważam, że powinno się nas jak najszybciej odmrozić. Ryzyko zakażenia w moim salonie ma być większe niż na zakupach w galerii? Nie sądzę, myślę, że jest odwrotnie.
Pani Karolina dodaje, że takich jak ona osób prowadzących działalność gospodarczą w tej branży w Polsce jest kilkadziesiąt tysięcy. I to one są jednymi z tych, które koronakryzys odczuwają najmocniej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze