Bóg, honor, ojczyzna. Ostatnio do wyboru jest wersja bez Boga. Dziś pojawiło się kolejne słowo, teraz hasło brzmi: Bóg, honor, ojczyzna, korporacja. Tylko czy na tym ma polegać harcerstwo?
Laikowi harcerstwo kojarzy się z mundurem, gitarą i ogniskiem w lesie. No, może jeszcze z obozem, który trzeba sobie samemu zbudować. Prawda, że romantycznie? Bo chyba to właśnie przygoda ciągnęła dzieci do zuchów, a tych, którzy ten etap przegapili, do harcerstwa. Do radomszczańskiego hufca Związku Harcerstwa Polskiego.
- To już nie to samo - mówi harcerka z kilkuletnim stażem. - Dzisiaj temu naszemu hufcowi zdecydowanie bliżej do korporacji, która woli umościć się w szklanym wieżowcu, niż w ciemnym lesie bez wygód. I niestety, ale widać już efekty tych zmian.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze