W listopadzie tego roku radomszczańscy policjanci podjęli prawie 700 interwencji wobec osób, które nie założyły maseczki albo nie zachowały dystansu, czego wymagają obostrzenia związane z epidemią koronawirusa.
Jak mówi Gazecie oficer prasowy KPP Radomsko Aneta Wlazłowska, w cztery tygodnie policjanci interweniowali wobec osób, które nie stosowały się do obostrzeń i wypisali prawie 100 mandatów za niezakrywanie nosa i ust. Dodaje, że jeśli ktoś po zwróceniu uwagi stosuje się do nakazu i zakłada maseczkę, policjanci wypisują pouczenie. Jeśli nie chce tego zrobić, zostaje ukarany mandatem, a ten może sięgnąć nawet 5 tys. zł, choć najczęściej wpisują kilkadziesiąt złotych.
Jak widać, ponad 14 procent interwencji w listopadzie zakończyło się mandatami. W czasie zeszłorocznych wakacji policjanci wypisali 140 mandatów.
Policjanci kontrolują autobusy, sklepy i markety sami, ale także w towarzystwie pracowników radomszczańskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Ci żadnego mandatu nie wystawili, ale jak mówi nam Marzena Dłubak z Sanepidu, były zalecenia i pouczenia.
Bo zdarza się, że w sklepie jest płyn do dezynfekcji, ale nie taki, jakiego należy użyć, gdzie zabrakło instrukcji jak myć i dezynfekować dłonie, a gdzieś informacji o obowiązku noszenia maseczek czy maksymalnej liczby klientów.
W ostatnich dniach takich wspólnych kontroli było więcej, ale jak zapewnia Marzena Dłubak, prowadzone są cały czas.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego nie podajecie ile wniosków trafiło do sądu ile z nich zostało oddalone jako nielegalne!
Dlaczego nie podajecie ile wniosków trafiło do sądu ile z nich zostało oddalone jako nielegalne!