Radomszczanka na kwarantannie nie spodziewała się drugiej kontroli i i kiedy policjanci odjechali, wyszła z domu. Po jakimś czasie patrol powrócił, a kobiety w domu już nie było. Złamała zasady obowiązkowej kwarantanny i grozi jej surowa kara.

Policjanci kontrolują ponad 250 adresów. Sprawdzają czy osoby, które miały kontakt z osobami zakażonymi konoronawirusem i te, które wróciły zza granicy, stosują się do kwarantanny. To znaczy nie wychodzą z domów i mieszkań przez 14 dni. Jedną z nich jest radomszczanka, którą wczoraj policjanci postanowili sprawdzić więcej niż raz. Wpadła.
Za pierwszym razem wszystko było w porządku, kobieta pokazała się policjantom w oknie. Kiedy wrócili jakiś czas później, nikogo nie było.
Jak mówi Gazecie nadkomisarz Włodzimierz Czapla z KPP Radomsko, w tej sytuacji powiadomiono Sanepid, który może nałożyć na radomszczankę grzywnę w wysokości do 30 tys. zł. Kobieta musi się liczyć także z grzywną do 5 tys. zł wynikają z paragrafu 116 Kodeksu Wykroczeń, który mówi o nieprzestrzeganiu nakazów przepisów o zapobieganiu rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze