Ostatni śmiertelny wypadek na DK1 spowodował, że przez kilka godzin przez centrum Radomska ciągnął sznur ciężarówek. Korki to już nasza codzienność, a kolejne remonty dróg życia nie ułatwiają. Jakoś tak się złożyło, że wszystko ostatnio robi się prawie w tym samym czasie

DK1, czyli autostrada A1 w śladzie Gierkówki, fragment Reymonta w centrum, ulica Spacerowa, a od wczoraj także ulica Jagiellońska. A właściwie jeden z etapów, bo nie udało się znaleźć wykonawcy każdego z nich. I na Jagiellońskiej jest na razie najspokojniej. Ulica jest przejezdna, bo trwają wstępne prace. Wkrótce jednak i tę część miasta lepiej będzie omijać w godzinach szczytu.
Prace na Jagiellońskiej obejmują odcinek od skrzyżowania z ul. Armii Krajowej do ul. św. Jadwigi. Jak można dowiedzieć się w Starostwie Powiatowym, bo to droga powiatowa, nie jest planowane całkowite zamykanie ulicy dla ruchu. Na razie. Kierowcy muszą się jednak liczyć z pewnymi ograniczeniami, czyli np. wyłączeniem poszczególnych pasów ruchu.
Po remoncie ma być spokojniej i bezpieczniej, a piesi i rowerzyści będą mili chodnik i ścieżkę tylko dla siebie. W tej chwili jezdnia ma szerokość 14 metrów, zostanie zmniejszona o połowę, dwa pasy po 3,5 metra , miejscami rozdzielone wyspami. Tam gdzie tearaz kierowcy parkują na asfalcie, powstaną miejsca parkingowe z kostki betonowej. Do tego dwie zatoki autobusowe oraz brakujące fragmenty chodników i ścieżek rowerowych.
Prace, które wykonuje konsorcjum firm Fiba z powiatu radomszczańskiego oraz Domax z pow. lublinieckiego, mają kosztować prawie 2 mln zł. Wykonawcy mają czas do końca października.
Na skrzyżowaniu Armii Krajowej, Starowiejskiej i Jagiellońskiej zaplanowano rodno. Są pieniądze, był przetarg, wybrano wykonawcę, ale ten wycofał się w ostatniej chwili, nie podpisał umowy. Kolejny z oferentów chciał zbyt dużo. I dlatego 3 lipca starostwo rozpisało kolejny przetarg. Ta budowa dopiero przed nami.

Podobnie jak mniejsza drogowa inwestycja, czyli sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu Tysiąclecia i Prymasa Wyszyńskiego. Światła mają zostać zamontowane w te wakacje, będą kosztować ok. 300 tys. zł. I mają spowodować, że nie będzie tam dochodzić do kolizji. Do tej pory wciąż dochodzi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze