- Pijany kierowca staranował radiowóz i próbował uciec - mówi Gazecie aspirant Dariusz Karczmarek, oficer prasowy KPP Radomsko. - Blisko 3 promile alkoholu w organizmie, ucieczka przed policyjnym patrolem i uszkodzony radiowóz - wylicza policjant. - Tak zakończyła się nieodpowiedzialna jazda 40-letniego kierowcy.
Mężczyzna został zatrzymany i odpowie przed sądem, grozi do pięć lat więzienia. Wszystko działo się w środę 24 czerwca.
- Przed godziną 14 do oficera dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Radomsku wpłynęło zgłoszenie dotyczące kierującego samochodem marki Seat, który poruszał się ulicą Narutowicza w kierunku centrum Radomska - opowiada aspirant Kaczmarek. - Z relacji zgłaszającego wynikało, że kierowca nie utrzymywał prawidłowego toru jazdy, stwarzał poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego, a w pewnym momencie omal nie potrącił pieszych.
Na miejsce skierowano policyjny patrol. - Funkcjonariusze zauważyli wskazany pojazd na ulicy Narutowicza, zawrócili i przy użyciu sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych wydali kierującemu polecenie zatrzymania się do kontroli drogowej. Mężczyzna zignorował jednak polecenia policjantów i kontynuował jazdę.
Policjantom udało się wyprzedzić Seata i zatrzymać radiowóz przed nim blokując mu możliwość dalszej jazdy.
- Kierowca początkowo się zatrzymał, jednak po chwili gwałtownie ruszył i uderzył w oznakowany radiowóz. Następnie zahaczył o stojący na poboczu inny pojazd i ponownie podjął próbę ucieczki - mówi oficer prasowy. - Mundurowi ruszyli za uciekającym kierowcą. Po krótkim pościgu mężczyzna zatrzymał pojazd i próbował z niego wysiąść. Funkcjonariusze natychmiast go obezwładnili. Od 40-latka wyczuwalna była silna woń alkoholu. Badanie stanu trzeźwości wykazało blisko 3 promile alkoholu w organizmie.
Policjanci zatrzymali 40-latkowi prawo jazdy, który odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej.
- Dziękujemy świadkowi za właściwą reakcję i przekazanie informacji policjantom. To właśnie dzięki takiej odpowiedzialnej postawie udało się szybko zatrzymać kierowcę, który stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego - podkreśla aspirant Kaczmarek. - Alkohol za kierownicą to wciąż jedna z głównych przyczyn najtragiczniejszych zdarzeń drogowych. Nietrzeźwy kierowca ma ograniczoną zdolność oceny sytuacji, wydłużony czas reakcji i podejmuje niebezpieczne decyzje. Prowadzenie pojazdu po alkoholu to skrajna nieodpowiedzialność, która może doprowadzić do tragedii oraz wiąże się z poważnymi konsekwencjami prawnymi- przypomina.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze