W nocy z piątku 2 na sobotę 3 stycznia w okolicy Radziechowic w gminie Ładzice doszło do kolizji.
Nietypowej, bo kierowca samochodu nie wzywał pomocy, nie informował służb. Po prostu... je porzucił.
Jak mówi Gazecie aspirant Dariusz Kaczmarek, oficer prasowy komendy powiatowej policji w Radomsku:
- Auto zostało przez nas zabezpieczone na parkingu, ustalamy wszelkie okoliczności tego zdarzenia.
Policjanci ustalają właściciela samochodu, muszą też ustalić kto prowadził, co było przyczyną kolizji i czy w aucie byli pasażerowie. I znaleźć odpowiedź na pytanie - dlaczego kierowca zachował się w ten sposób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze