Janusz Kucharski jk@radomszczanska.pl
[W czerwcu wszyscy etatowi pracownicy Niezależnej Telewizji Lokalnej otrzymali trzymiesięczne wypowiedzenia. Michał Winnicki, właściciel stacji, który odkupił NTL od TVN-u, twierdzi, że nie zamierza jej zamykać. W lipcu zawiesił wydawanie „Kuriera" i „Rozmowy Dnia". Prezentujemy sylwetkę Michała Winnickiego, opublikowaną w Gazecie Radomszczańskiej we wrześniu 2019 r.]
W rozmowie z Gazetą mówi, że próbował kupić NTL trzy razy. Dopiał swego. Teraz przygląda się stacji. Drobiazgowo. Bada oglądalność. - Minuta po minucie sprawdzamy, co się ogląda a co nie, żeby już w październiku ramówka NTL była bardziej dopasowana do oczekiwań widzów -mówi. Michał Winnicki. - Bo należy emitować to, co ludzie chcą oglądać. Jeśli chcą oglądać Kurier, należy go rozszerzać. Jeśli nie chcą oglądać jakiegoś programu, to należy go z ramówki zdjąć.

NTL sprzedane! Nowym właścicielem telewizji jest Michał Winnicki - informowaliśmy w środę 11 września wieczorem. Dotychczasowy właściciel TVN Discovery Polska sprzedało 95 procent udziałów spółki NTL Radomsko firmie Michał Winnicki Entertainment. Pozostałe 5 proc. kupiła zależna od Michała Winnickiego spółka MWE Teleport Sp. z o.o. W komunikacie dla mediów informował: - Akwizycja NTL Radomsko w pełni wpisuje się w naszą aktualną strategię, tj. inwestycje w obszarze naziemnej telewizji cyfrowej oraz wzmacnianie naszej obecności u operatorów płatnej telewizji. Telewizja NTL pod skrzydłami TVN z małej, lokalnej stacji stała się anteną o zasięgu ogólnopolskim. Chcemy dalej rozwijać ją w tym kierunku.
Woli stać w cieniu
NTL Radomsko to operator lokalnego multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej MUX L3 dostępnego na terenie województw łódzkiego i śląskiego. Co to jest multipleks? W uproszczeniu: paczka programów programow telewizyjnych i radiowych, mieszcząca się naokreslonym kanale telewizyjnym. NTL ma koncesję na taki właśnie multipleks, czyli może nadawać. Swoj progam emituje także na platformie Cyfrowy Polsat, NC+, UPC.Te właśnie prawa - do nadawania, koncesję i miejsce na platformach – kupił razem z telewizją NTL Michal Winnicki.
Jak pisał Press, zaczynał programem o grach komputerowych w 2008 roku „High score” w Owsiak.TV. Potem było „Gram.tv”, „AlleGra”. Kręcone w mieszkaniu w bloku, które przerobiono na telewizyjne studio. Dla TV4 realizował program turystyczno-podróżniczy „Letni wakacjometr”. Były też takie programy jak „Golf pasja i sport” i „Darz bór” dla myśliwych. Potem uznał, że czas na własną telewizję i tak powstał w 2013 roku powstał kanał muzyczno-rozrywkowy Power TV, najważniejszy do dzisiaj w portfolio Winnickiego. W 2016 roku ta stacja była na siódmym miejscu wśród telewizji muzycznych. Jej wynik to 0,05 proc. udziału w rynku.
Siedziba spółki należącej do Winnickiego mieści się w Szczecinie. Stamtąd pochodzi. Kiedy jednak pytamy o niego dziennikarzy tamtejszym mediów, słyszymy w odpowiedzi: kto taki? Nie znam, nie spotkałem się, nie słyszałem, nikt taki się tu w mieście nie pojawiał. Przynajmniej w mediach.
„Nie wiem, kogo pan w Szczecinie pytał, ale lokalnie w mediach tam za dużo nie działamy. Nasza firma podzielona jest między Szczecin, Warszawę, Pragę i WilnoJednak wszystkie strategiczne decyzje zapadają w Szczecinie. Tu mamy główne biuro. Tu jest główna kadra decyzyjna. Teraz jeszcze pan Daniel (Daniel Łuszczyn, członek zarządu NTL - dop. red.), ale on jest w Radomsku"
Jaki jest model biznesowy Michała Winnickiego? Od ludzi z branży telewizyjnej można usłyszeć, że to młody wilczek, który idzie pod prąd. Walczy z dużymi graczami wkładając kij w szprychy, nie dziwi więc, że przez największych lubiany raczej nie jest. Skupuje małe lokalne stacje, kupując nie tyle telewizje, co multipleksy, na których te nadają. I wprowadza na nie swoje kanały. Tak samo zamierza zrobić w Radomsku. W rozmowie z Gazetą zapowiedział, że na antenie obok programów NTL-u znajdą się te z jego stajni.
- Mamy kilka kanałów pana Michała w swojej ofercie - mówi Gazecie Jacek Kobierzycki, dyrektor łódzkiej telewizji kablowej Toya. - Pan Winnicki jest prężnym przedsiębiorcą na rynku dystrybucji programowej. Ma swoje osiągnięcia. Doskonale sobie radzi. Robi to z głową, jest poukładany, jesteśmy z tej współpracy zadowoleni.
Dyrektor Toyi mówi, że wszystko zależy od zasięgu, a zasięgi Winnickiego ocenia na niemałe. - Biznes nadawczy polega na przychodach z trzech źródeł: z dystrybucji, reklam i audycji sponsorowanych. Jego kanały są w przyzwoitych cenach, to jest dla niego źródło dochodu. Jeśli chodzi o oglądalność, to wydaje mi się, że jest, a to oznacza przychody reklamowe i biznes się spina. Cóż mogę powiedziećL: polecam człowieka.
Kobierzycki mówi, że kupowanie przez Winnickiego multipleksów i lokalnych nadajników to świetny sposób na dotarcie do ludzi, którzy lokalne stacje oglądali. Nie wszyscy mają telewizje satelitarne, nie wszędzie są telewizje kablowe. Najwięksi nie zawsze chcą z nim współpracować, więc takie przejęcia to sposób na poszerzenie skali działania. - Znalazł sobie niszę - dodaje Kobierzycki.
Winnicki przyznaje, że NTL starał się przejąć od kilku lat. Pierwsze rozmowy na temat kupna prowadził z TVN, jeszcze kiedy ten należał do grupy ITI. Kolejne, kiedy z nowym właścicielem Scripps Networks Interactive, ale negocjacje się przeciągały. I ostatnie podejście to rozmowy z koncernem medialnym Discovery, który przejął TVN. - Wszedł tam nowy zarząd i udało mi się znaleźć z nim wspólny język. Do trzech razy sztuka. Udało się wynegocjować porozumienie i cenę przejęcia, bo nie była to symboliczna kwota.Nowy właściciel pytany o powody zainteresowania NTL-em odpowiada, że chodzi o dwa biznesy: - I oba są dla nas kluczowe - zapewnia. - Z jednej strony to nadawca programu telewizyjnego NTL, który jest dostępny nie tylko na multipleksie w naziemnej telewizji cyfrowej, ale także w całej Polsce na platformach cyfrowych, w sieciach kablowych. Jest to już kanał ogólnopolski. I ma większy zasięg niż jakikolwiek kanał, który do nas należy. I w naszej firmie NTL stał się od razu kanałem numer 1, kanałem o największym zasięgu technicznym. I ma szanse stać się naszą najważniejszą anteną.

A z drugiej strony chodzi o multipleks. - NTL jest operatorem multipleksu DVB-T L3, który jest w Łodzi, Częstochowie, Tomaszowie Mazowieckim i we wszystkich miejscowościach dookoła dzięki górze Kamieńsk. I ten multipleks nadaje także inne kanały telewizyjne. A my mamy dużo kanałów, które chcieliśmy na tym multipleksie umieścić - wyjaśnia. - Gdybyśmy chcieli wykupić kilka miejsc na tym multipleksie, gdybyśmy to pomnożyli przez powiedzmy pięć lat nadawania tych kanałów, okaże się, że taniej jest kupić całą spółkę niż tylko płacić komuś obcemu.
Winnicki kupił od grupy ATM spółkę, która nadawała we Wrocławiu lokalną telewizję Echo24. Ta stacja jednak została zamknięta.
- Kiedy kupiłem tę spółkę kanał, był nieaktywny - mówi Winnicki. - Zastanawialiśmy się, co z marką Ecgo24 zrobić. To była pierwsza w Polsce prywatna telewizja. Wtedy kanał nie nadawał. Była tylko koncesja na papierze i nazwa w pamięci widzów. Myśleliśmy o jego reaktywacji.
Zamiast reaktywacji bardzo szybko doszło do sprzedaży Echo24. - W tamtym momencie zgłosili się byli członkowie zarządu, m.in. Tomasz Nykiel ze swoim nowym partnerem biznesowym Pawłem Czumą i dogadaliśmy się, że oni odkupią tylko i wyłącznie prawa do marki kanału lokalnego. Oni go reaktywowali i są jednym z klientów operatora tego multipleksu.
Winnicki natychmiast zaznacza, że jeśli chodzi o NTL, nie ma planów jego zamknięcia czy sprzedaży. - Jeśli umieścimy w NTL ciekawsze programy, ciekawsze seriale animowane czy dokumentalne, programy rozrywkowe, to NTL ma szanse zdobyć bardzo dużą oglądalność, bardzo duży udział w rynku - mówi. Dodaje, że radomszczańska telewizja cały czas nadaje, emituje programy i reklamy, ma przychody, a co najważniejsze ma dystrybucję. A jeśli chodzi o Echo, to lepiej, że prowadzi je ktoś z Wrocławia. Bo on w tym mieście był tylko raz w życiu. A w Radomsku już kilka.
Nowy wlaścicielspotkal się z pracownikami NTL. Spotkanie trwało kilkanaście minut. Michał Winnicki zrobił dobre wrażenie. Był uśmiechnięty, pełen energii i zapowiedział rozwój telewizji. Dziennikarze i operatorzy wrócili do swoich zadań raczej zadowoleni, choć zostali zmianami właścicielskimi zaskoczeni.
- Teraz wszystko poznajemy i badamy, jak to działa - mówi Winnicki. - Wiemy na pewno, że redakcja NTL potrzebuje odświeżenia technicznego, bo od kilku lat za wiele się nie działo.
Zapowiada, że będą inwestycje techniczne, żeby dać widzom lepszą jakość. - Jeszcze za wcześnie, żeby mówić o szczegółach, bo na razie badamy oglądalność. Bardzo mocno. Minuta po minucie sprawdzamy, co się ogląda a co nie, żeby już w październiku ramówka NTL była bardziej dopasowana do oczekiwań widzów. Bo należy emitować to, co ludzie chcą oglądać. Jeśli chcą oglądać Kurier należy go rozszerzać. Jeśli nie chcą oglądać jakiegoś programu, to należy go z ramówki zdjąć.
Co ważne dla pracowników: teraz nie pracują już tylko dla NTL. - Redakcja nie robi już tylko programów na antenę NTL, ale ich zadaniem jest wymyślanie i produkowanie programów na inne nasze kanały. Czy na antenę TVR, Adventure, czy może programów dla dzieci na kanał TopKids.
Biuro w Radomsku, według zapowiedzi nowego właściciela, ma być drugim biurem produkcyjnym. Winnicki żartuje, że może będzie to drugie Hollywood.
- Do tej pory NTL wielkiej produkcji dla TVN nie robił, bo TVN ma swoje wielkie zaplecze produkcyjne w Warszawie - mówi Winnicki. - W redakcji NTL pracuje jednak dużo więcej ludzi niż w naszej firmie w Szczecinie czy w oddziale w Warszawie. Oni wiedzą, jak się robi programy telewizyjne, a to duża wartość, bo nie trzeba ich uczyć od zera. Chcemy dać im szansę, żeby mogli się wykazać na większej ilości anten, niż tylko pasmo lokalne. Na spotkaniu z pracownikami widziałem raczej uśmiechy na twarzach tych ludzi - dodaje.
O Danielu Łuszczynie Winnicki mówi, że zna lokalny rynek oraz ludzi i wciąż będzie członkiem zarządu. Michał Winnicki pytany o to, czy jego model biznesowy się sprawdza, odpowiada, że wszystkie należące do niego kanały są rentowne. - I stąd pieniądze na kolejne przejęcia. Mamy część kanałów wymyślonych przez nas i zbudowanych od zera, a część kupionych. Co nowego dostaną widzowie NTL? Więcej kanałów na multipleksie. Do tej pory TVN wpuszczał swoje, ale ograniczał konkurencję, a teraz tego problemu nie ma. - Jesteśmy w stanie każdemu odsprzedawać miejsca na multipleksie, bo z każdym dobrze żyjemy – mówi.
W czerwcu tego roku wszyscy etatowi pracownicy Niezależnej Telewizji Lokalnej otrzymali trzymiesięczne wypowiedzenia. Na razie pracują i przygotowują programy tak jak do tej pory. Michał Winnicki, właściciel stacji, który odkupił NTL od TVN-u, twierdzi, że nie zamierza jej zamykać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
11 września 2019 roku 95% udziałów w spółce NTL Radomsko nabyło od Grupy TVN MWE Networks. Pozostałe 5% nabyła jego spółka zależna MWE Teleport.
11 września 2019 roku 95% udziałów w spółce NTL Radomsko nabyło od Grupy TVN MWE Networks. Pozostałe 5% nabyła jego spółka zależna MWE Teleport.