Pomogło! Wystarczył radykalny wzrost stawek mandatów, a kierowcy zwolnili. W styczniu ubiegłego roku radomszczańscy policjanci wystawili 468 mandatów, a w tym - 273. Gdy za przekroczenie prędkości trzeba zapłacić 1000-1500 zł, już się nam tak nie spieszy
Nowy taryfikator zrobił swoje. O połowę spadła w Polsce liczba mandatów za przekroczenie prędkości. Policjanci w Radomsku i powiecie też karzą za to wykroczenie o wiele rzadziej. Wystarczyło kilka tygodni, żeby okazało się, że można jeździć wolniej.
Praktycznie od zawsze policjanci powtarzają: główną przyczyną wypadków i kolizji jest przekraczanie prędkości. Giną piesi, bo w wypadku z samochodem nie mają żadnych szans. Przekroczenie nie musi być duże, wystarczy 20 km/h.
Jesienią 2021 na ulicy Targowej potrącona została starsza kobieta, która chciała przejść przez ulicę. Prowadziła rower. K......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 82% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ktoś, kto to pisał chyba nie jeździ zbyt wiele. Ja jeżdżę i zupełnie nie widzę żadnej różnicy przed i po zrobionej pod publiczkę zwyżce kwot mandatów. Choć by dziś. Teren zabudowany. Auta na oko 80-90km/h, podwójne ciągłe, skrzyżowania, wyprzedzanie. Wczoraj. Prędkość 140km/h, warwsiawiak jadący 2 metry za moim zdeżakime i takie zachowanie razy 5 ba 50 kilometrach A1. Budiwana A1. Ograniczenie 100. Sznury aut jadące od 130 do 150, a lewym, trzecim pasem co jakiś czas na oko 180km/h. To jeden weekend. Pozostałe dni to tiry jadące w zabudowanym standardowo 80 i notpryczne wyprzedzanie przed pasami czy na ciągłych. Radomo? Proszę. Czwartek. Auta stoją naKościuszki do przejazdu i co chwila jakieś auta jadą pod prąd by skręcić w lewo czy prawo. Aż wyjeżdża auta z lewej i przepychanki kto komu ustąpi. Widzi ktoś jakieśzmiany? Ja nie. Bo to nie kwoty mandatów były za niskie tylko brak egzekwowania przestrzegania przepisow był prawdziwym problemem i nadal jest. Brak policji na drogach. Tym się różnimy od Zachodu.
Ktoś, kto to pisał chyba nie jeździ zbyt wiele. Ja jeżdżę i zupełnie nie widzę żadnej różnicy przed i po zrobionej pod publiczkę zwyżce kwot mandatów. Choć by dziś. Teren zabudowany. Auta na oko 80-90km/h, podwójne ciągłe, skrzyżowania, wyprzedzanie. Wczoraj. Prędkość 140km/h, warwsiawiak jadący 2 metry za moim zdeżakime i takie zachowanie razy 5 ba 50 kilometrach A1. Budiwana A1. Ograniczenie 100. Sznury aut jadące od 130 do 150, a lewym, trzecim pasem co jakiś czas na oko 180km/h. To jeden weekend. Pozostałe dni to tiry jadące w zabudowanym standardowo 80 i notpryczne wyprzedzanie przed pasami czy na ciągłych. Radomo? Proszę. Czwartek. Auta stoją naKościuszki do przejazdu i co chwila jakieś auta jadą pod prąd by skręcić w lewo czy prawo. Aż wyjeżdża auta z lewej i przepychanki kto komu ustąpi. Widzi ktoś jakieśzmiany? Ja nie. Bo to nie kwoty mandatów były za niskie tylko brak egzekwowania przestrzegania przepisow był prawdziwym problemem i nadal jest. Brak policji na drogach. Tym się różnimy od Zachodu.