Zaczynał od długopisu. Przerzucił się na marker. Nie stroni od gliny i kocha - oprócz rodziny - radomszczańskie kamienice.
Radomszczaninem Piotr Chwastek jest od urodzenia, z dziada pradziada. Miasto ma we krwi. Od zawsze związany z centrum Radomska. - Na pewno były jakieś przeprowadzki, ale zawsze to było centrum - mówi. - Nie lubię opuszczać Radomska, podobnie jak rodziny. Wszelkie wyjazdy traktuję niechętnie. Zwykle są bardzo krótkie. Jestem typem domatora.
Od dziecka rysował. Wystarczył długopis, ołówek, aby obraz powstały w wyobraźni przełożyć na kreski. Te zaś tworzą Piotra świat. Sporo w nim miejsca dla Radomska. - Bardzo lubię rysować kamienicę, w której mieszkam.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze